Teraz jest Śr, 24 sty 2018, 06:40

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 119 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: N, 09 wrz 2012, 12:23 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 15 wrz 2011, 12:08
Posty: 716
Lokalizacja: Warszawa
Na wstępie zaznaczę, że nie wypowiadam się w imieniu całego forum.
Jeżeli:
1. masz rewelacyjny pomysł i go ujawnisz
2. ktoś dostrzeże jego potencjał i go ukradnie, a następnie
3. wyda grę i umiejętnie ją sprzeda, dzięki czemu
4. będzie sławny i bogaty ;)
to jedyne, co będzie mogła zrobić wspierająca społeczność tego czy innego forum, tudzież czytelnicy bloga, to obrazić się na złodzieja i bojkotować jego produkt, co zapewne nieznacznie wpłynie na wyniki jego popularności i sprzedaży (zakładając warunki 1 i 3).
Bardziej prawdopodobne jest jednak, że któryś z warunków 1-4 nie zostanie spełniony i Twój pomysł będzie bezpieczny.

Jeśli masz pomysł na grę, ale napotykasz trudności w jego realizacji i sprawdzeniu, to raczej musisz wyjść z nim do ludzi. Dużo szybciej zweryfikują, czy pomysł faktycznie wart jest świeczki, czy podobna gra nie ukazała się np. 10 lat temu, jak go dalej rozwinąć etc. Mało kto zainteresowany jest kradzieżą pomysłów z tej prostej przyczyny, że na grach planszowych zwykle nie zarabia się majątku i nie można przewidzieć, czy wydanie teoretycznie genialnego i przełomowego patentu w ogóle się opłaci.
Jeśli masz "dwie lewe ręce do robótek manualnych", to na czas testów możesz wykorzystać komponenty z innych gier (lub zastępniki, jak monety, fasolki etc.). Karty i plansze też mogą być robione na kolanie - nikt nie oczekuje od projektanta gry także projektu graficznego (jeśli udasz się z grą do wydawcy, to on już będzie wiedział komu to zlecić, a jeśli zdecydujesz się wydać samodzielnie, to też możesz opłacić profesjonalistę).
Gorzej, jeśli Twój pomysł wymaga nietypowych komponentów. Jeśli jesteś z Warszawy, możesz przyjść na spotkanie projektantów i testerów gier Monsoon http://monsoongroup.pl/ a zapewne Ci pomożemy (własnych pomysłów mamy nadmiar, więc Twój ukradniemy tylko jeśli nas o to poprosisz ;) ). Jeśli jesteś z okolic Krakowa, to ewentualnie możesz przyjść na spotkanie Galakty http://galakta.pl/newspost_388.html (chociaż tam chyba testują gotowe prototypy).


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N, 09 wrz 2012, 13:20 

Dołączył(a): N, 09 wrz 2012, 10:19
Posty: 57
Pomysłu genialnego nie mam, ale mam konkretną wizję. Pracuję nad prostą grą ekonomiczną (kierunek w styl Eurogame) o przewozie dóbr ciężarówkami. Ma być prostsze i mniejsze od tych na rynku (to nie pociągi). Niezbyt oryginalne, ale do produkcji mam dobre warunki: firma papiernicza ojca, obcykany z wykrojnikami i sztancownicami , z wykształcenia tłumacz ang/niem studiuję obecnie na ASP w Katowicach i sam sobie w wolnej chwili robię karty i grafiki (choć wszystko w GIMPie) i próbuję się dokształcić w obróbce drewna, bo na tym się akurat nie znam, a potrzebuję drewnianych domków/fabryk (decodrew coś ma) i ciężarówek (z tym jest gorzej)


To tyle jeśli chodzi o plany. Krokiem pierwszym (w trakcie) jest gromadzenie kapitału, no a marzeniem byłaby międzynarodowa premiera w Essen 2013/14 (mało ludzi wie że tam kazdy może zacząć - bagatela 552,- Euro) problemem jest ogrom zadań przy takim interdyscyplinarnym podejściu. (a dzielenie zyskiem nie wchodzi w grę, co też wydłuża czas pracy)

Na logikę wydaje mi się że można wydać grę bez wydawnictwa, jeśli ma się dobre warunki (a tu mam MEGA farta) ale czy tak jest w rzeczywistości?

Jakiś czas temu doszperałem się w USA fajnej, prostej gry o wielu bardzo podobnych rozwiązaniach http://dicehatemegames.com/wp-content/u ... oof731.pdf - u nas chyba niedostępna.

Różnice u mnie: plansza budowana turowo, sieć ciężarówek zamiast jednej. do tego może papierowe pieniądze żywcem z Monopoly (tu się mocno waham) zamiast punktów (choć amerykańskie rozwiązanie z .Kramerlistą jest zgrabniejsze) reszta to detale i urozmaicenia.

Przede wszystkim nie miałem dotychczas kontaktu z szerszą społecznością graczy (oprócz grona kumpli) więc za wszelkie kontakty i info jestem bardzo wdzięczny. Grojkon mi umknął, dzisiaj jadę do Katowic na "Wielkie Granie", szukam chętnych/wolnych miejsc na wyjazd do Essen 2012.

Co do testów w szerszym gronie to będę ludzi męczył mając gotowy egzemplarz. z branży papierniczej wyniosłem jedno: jakikolwiek "Pilot" (pierwszy egzemplarz) powinien mieć co najmniej 150% jakości. Potem dopiero można oszczędzać. Ale to personal opinion.

a rzecz jasna, najważniejsza to że gra ma być swoistym marketingiem- profesjonalna praca przy grafice oraz wydawanie i tłumaczenie gier byłoby marzeniem.

Dzięki za namiary na Kraq i Warszawę.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N, 09 wrz 2012, 13:54 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 09 lis 2010, 12:34
Posty: 3540
Lokalizacja: Gdynia
Cytuj:
choć amerykańskie rozwiązanie z .Kramerlistą


Cóż za paradoks ;].

Gra The Great Heartland jeszcze nie wyszła, dopiero co kampania Kickstarterowa się zakończyła, więc jeszcze pewnie minimum pół roku do premiery.

_________________
Sprzedam La Granja, Die Garten von Versailles
Kupię Saint Petersburg 2. edycja, Kerala i inne


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N, 09 wrz 2012, 15:38 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 22 gru 2006, 12:39
Posty: 2242
Lokalizacja: Warszawa-Wesoła
Kamtosz napisał(a):
Co do testów w szerszym gronie to będę ludzi męczył mając gotowy egzemplarz. z branży papierniczej wyniosłem jedno: jakikolwiek "Pilot" (pierwszy egzemplarz) powinien mieć co najmniej 150% jakości. Potem dopiero można oszczędzać. Ale to personal opinion.

Jeżeli nie testowałeś gry w szerszym gronie to z branży dizajnerskiej wyniesiesz drugie: wyrzucisz w błoto jakieś 140% kasy na Pilota. I nie jest to personal opinion, ale opinia większości dizajnerów ;).

_________________
Warszawskie spotkania projektantów i testerów gier planszowych
Monsoon Group :: Aktualne Spotkania :: Facebook


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N, 09 wrz 2012, 17:44 

Dołączył(a): N, 09 wrz 2012, 10:19
Posty: 57
Cytuj:
140% kasy na Pilota


na szczęście mniej: odpada większość kosztów: materiały i tak mam, klejenie i druk też we własnym zakresie, wycinanie ręczne (na pilota to się maszyn nie ustawi)... Domki na razie (niestety) pożyczone z "Osadników" a pionki z "Carcassonne" więc to tu mam problem.

przy małym nakładzie (od 1 do kilkudziesięciu egzemplarzy), zastępując maszyny roboczogodzinami można oszczędzić sporo kasy (wyszło mi około 700 złotych)

zgodzę się że jeżeli ktoś chce się skupić tylko na wymyślaniu zasad gry, to jakiekolwiek inwestowanie w nieudane wydania nie ma sensu, ale ja raczej myślę o tym całościowo jako o produkcie, gdzie dla firmy korzystne może być zdywersyfikowanie usług, a dla mnie - tworzenie portfolio.

co do "kasy w błoto" - najbardziej bolą zmarnowane roboczogodziny, ale tak jest moim zdaniem w każdej branży produkcji/sprzedaży - nie sprzedasz wszystkiego co masz na składzie, prawda? W sklepie towar przez większość czasu pełni funkcję ekspozycji a i tak finalnie sklep ma zysk. 90% obrazów maluję ze stratą, ale 3-4 na rok się sprzedają i finansowo wychodzę na czysto. Po za tym- doświadczenia nie wycenisz;)

tutaj to zupełnie nowy jestem i gier swoich nie mam, a przenoszę tylko doświadczenia z innych dziedzin, więc proszę o wyrozumiałość :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt, 11 wrz 2012, 10:59 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 24 lip 2010, 15:41
Posty: 4068
Lokalizacja: Konin
Gra bez gruntownych testów (i to raczej nie dziesiątki, ale raczej setki rozegranych w różnym gronie gier) jeszcze chyba nigdy nikomu nie wyszła dobrze. Oczywiście fajniej jest wyrzucić w błoto 7 stówek niż 7 tysiaków, ale generalnie zwykle bez sprawnej i przetestowanej mechaniki do oprawy nie ma co siadać, bo do etapu finalnego zmieni się ona kilka (-naście/-dziesiąt) razy...

No, chyba, że to nie o dobrą grę tak naprawdę chodzi ale o "portfolio" i "zdywersyfikowanie usług firmy". Wtedy szkoda kasy na Essen;)

_________________
Planszostrefa - 11%, 3 Trolle - 5%
Mam / Chcę mieć / Sprzedam


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 12 wrz 2012, 02:11 

Dołączył(a): N, 09 wrz 2012, 10:19
Posty: 57
mig napisał(a):
fajniej jest wyrzucić w błoto 7 stówek niż 7 tysiaków(-naście/-dziesiąt) razy...
)


niezrozumiale napisałem - zaoszczędzam 700 złotych kosztu OTWARCIA produkcji... Czyli gdybym chciał np zrobić 50-100 sztuk to tyle by to wyszło (w dużym przybliżeniu)

Ale tak to Jedyny koszt jaki na razie poniosę to tusz w drukarce, bo wycinam, kleję i obrabiam wszystko ręcznie...

Testów oczywiście masa (Osadników testowano ile? 2 lata?)
Na razie "testy" polegają na graniu co drugi dzień z różnymi ludźmi i w różnych grupach, oraz na regularnych spotkaniach z konkretnymi osobami (zarówno zielonymi jak i obcykanymi). Zmiany wprowadzam jeśli jakieś błędy wychodzą w kilku partiach, ale i tak chętnie skorzystam z zaproszenia do KraQ, a może nawet do Warszawy. Sama taka opcja brzmi bardzo zachęcająco:)

Tyle że po każdej partii zawsze zalewa mnie masa "dobrych rad", pomysłów sugestii i ponowne rozpatrzenie każdego elementu prowadzi do punktu startowego. Dlatego na razie nie chcę robić zbyt wielu zasad, a swoisty "Trzon", który możnaby potem dopiero rozbudowywać (ale takie założenia to ma wiele gier)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 12 wrz 2012, 10:34 
Użytkownik wspierający

Dołączył(a): So, 20 cze 2009, 00:05
Posty: 1148
Lokalizacja: Poznań
http://pulsiphergamedesign.blogspot.com ... letop.html
Cytuj:
Don’t make super-pretty prototypes.

Cytuj:
Design many games. If you're only working on one game, or a few, you're not likely to end up with a good one, AND you identify yourself as a dilettante, an amateur. Pros are working on many games.
Cytuj:
Self-publishing is practical, if you don't mind losing money.

Nie, żebym zniechęcał. Ale warto mieć świadomość. ;)

_________________
mbork
Zostałem wychowany w kulturze, w której zrobienie z siebie idioty w wyniku zawinionej ignorancji było piętnowane natychmiastowym i brutalnym wyśmianiem. You have been warned.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 12 wrz 2012, 16:54 

Dołączył(a): N, 09 wrz 2012, 10:19
Posty: 57
kilka gier na raz? spoko, spróbuję, ale boję się że zwłaszcza w przypadku grafik - nie ogarnę.

a z tego samego forum:

Cytuj:
Publishers want games, not ideas. Ideas are cheap, a dime a dozen; recognize that your "great idea" is not that great, not that original, not that interesting to others [...] you need a good idea but the execution of the idea in the form of a complete game is much more important than the idea itself.


Ale generalnie macie rację. Przyznaję bez bicia że na razie jestem clueless.

Jak oceniacie Thegamecrafter.com. i tym podobne serwery?

Kolejne pytanie: czy warto robić dwie osobne, teoretycznie niezależne gry, które będzie można połączyć? np jedną o ciężarówkach, drugą o statkach a trzecią o samolotach? Niejedne serie gier tak powstawały, że dodatek mógł być grany samodzielnie, ale czy lepiej robić je równocześnie czy po kolei?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 12 wrz 2012, 16:56 

Dołączył(a): N, 09 wrz 2012, 10:19
Posty: 57
kilka gier na raz? spoko, spróbuję, ale boję się że zwłaszcza w przypadku grafik - nie ogarnę.

a z tego samego forum, bez związku z rozmową, ale za to mi się podoba

Cytuj:
Publishers want games, not ideas. Ideas are cheap, a dime a dozen; recognize that your "great idea" is not that great, not that original, not that interesting to others [...] you need a good idea but the execution of the idea in the form of a complete game is much more important than the idea itself.


chodzi o to że niektórzy "mają pomysł na grę" i tak w kółko o tym gadają, a nic z tym nie robią i to nie jest fajne.

Ale generalnie masz rację., a ja przyznaję bez bicia że na razie jestem clueless:)
Pomału i po kolei.

Jak oceniacie Thegamecrafter.com. i tym podobne serwery?

Kolejne pytanie: czy warto robić dwie osobne, teoretycznie niezależne gry, które będzie można połączyć? np jedną o ciężarówkach, drugą o statkach a trzecią o samolotach? Niejedne serie gier tak powstawały, że dodatek mógł być grany samodzielnie, ale czy lepiej robić je równocześnie czy po kolei?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 12 wrz 2012, 19:52 
Użytkownik wspierający

Dołączył(a): So, 20 cze 2009, 00:05
Posty: 1148
Lokalizacja: Poznań
Kamtosz napisał(a):
kilka gier na raz? spoko, spróbuję, ale boję się że zwłaszcza w przypadku grafik - nie ogarnę.

Ale co masz ogarniać? W prototypie grafik praktycznie nie ma (a raczej: nie powinno być). (Zobacz np. jak wyglądała przykładowa karta z prototypu The City: http://boardgamegeek.com/blogpost/1932/ ... w-the-city)

I jeszcze jedno: GIMP jest super, ale do zastosowań poligraficznych ma poważny minus: nie wspiera CMYKa,

_________________
mbork
Zostałem wychowany w kulturze, w której zrobienie z siebie idioty w wyniku zawinionej ignorancji było piętnowane natychmiastowym i brutalnym wyśmianiem. You have been warned.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 12 wrz 2012, 20:12 

Dołączył(a): N, 09 wrz 2012, 10:19
Posty: 57
mbork napisał(a):
nie wspiera CMYKa,


tu mnie masz: mógłbyś proszę rozwinąć temat? tzn. wiem o co chodzi CMYK/RGB i że zawsze się drukuje test najpierw, żeby jakby co to poprawić, ale czy jak robię graf. w GIMPie a drukuję spod innego programu po prostu jako JPEG (tak dotychczas robiłem) to coś się powinno pokrzaczyć? Ja się od strony formalnej tym nie zajmuję, bo zakład jest Taty.

Wiem że są jakieś specjalne programy do robienia kart (na tym forum też wymienione), ale z reguły mam problemy z nauką nowego oprogramowania, a na GIMPie od zawsze wszystko robiłem głównie dlatego że darmowy.

Z zapalonymi graczami owszem ręcznie robione karty się nadają, może popełniam jakiś błąd, ale do testów biorę też ludzi którzy dotychczas nie mieli prawie w ogóle styczności z grami (no oprócz chińczyka/monopolu) jednego gra uczę "carcassonne", innego "osadników" jak się podoba to pokazuję moją grę. W zasadzie zaczęło się od dziewczyny, która z ciekawości chciała bym jej pokazał, zastosowałem powyższy schemat i teraz ogrywa mnie w "Puerto Rico" które się jej najbardziej spodobało. taki offtop.

wracając...

mbork napisał(a):
Ale co masz ogarniać?


grafiki wstępnie powstają pierwotnie jako obrazy na desce 100x70 ... jako że normalnie nie malowałbym architektury ani ciężarówek to dogadałem się że (z przymróżeniem oka) profesor pozwoli mi zrobić wizualną stronę gry częściowo w ramach zajęć. stąd też w sumie robię grafiki jeszcze przed kartami (tak też przecież pracuje sporo ilustratorów i stąd też ta sama grafika może się pojawić w różnych grach- chyba FFG tak nawet robi. Jakoś kojarzy mi się z ilustracjami T.Jędruszki)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 12 wrz 2012, 20:52 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 09 mar 2012, 17:28
Posty: 161
Lokalizacja: Gostyń
Kamtosz napisał(a):

tu mnie masz: mógłbyś proszę rozwinąć temat? tzn. wiem o co chodzi CMYK/RGB


Temat rzeka. W bardzo dużym skrócie.

RGB (red/green/blue) to format w którym są wyświetlane kolory m.in. na Twoim monitorze. Używamy go robiąc grafiki na potrzeby internetu. Jeśli drukujesz na zwykłej drukarce kolorowej w domu to nie musisz się o nic martwić.

CMYK (Cyjan/Magenta/Yelow/black) to zestaw czterech podstawowych kolorów farb drukarskich, czyli jeśli drukujesz plik graficzny w drukarni musisz używać tego zestawu.

Możesz zawsze w programie graficznym zmienić format kolorów z RGB na CMYK jednak przy grafikach rastrowych (zdjęcia) masz prawie 100% pewność, że kolory się wysypią, wtedy trzeba wedle możliwości zmieniać nasycenie poszczególnych kolorów. Najlepiej jeśli plik idzie do druku zaczynać prace w CMYKu.

Oczywiście starałem się w pewien sposób wyjaśnić Ci problem, bo to temat na dobrą książkę.

Drukowanie z JPG to nie jest dobry pomysł. Jeśli nie chcesz się bawić w robienie kart w wektorach to najlepszym rozwiązaniem będzie format TIFF, ale z góry uprzedzam, że drukując teksty z rastra będą one mniej czytelne niż wektory.

_________________
WWW.THISTROY.PL
FB.COM/THISTROYGAMES


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 12 wrz 2012, 21:17 
Użytkownik wspierający

Dołączył(a): So, 20 cze 2009, 00:05
Posty: 1148
Lokalizacja: Poznań
Krótkie dopowiedzenie (choć akurat w kolorach zupełnie nie jestem ekspertem): RGB jest nie tyle "do internetu" - to skrót myślowy Kezi, zresztą w obecnych realiach w dużej mierze słuszny - co do wyświetlania na monitorach itp. (bo to model addytywny kolorów). CMYK jest modelem subtraktywnym, stosowanym w poligrafii (drukowanie na papierze, kartonie etc.) (być może na innych nośnikach też, tego to już nie wiem). To, o czym pisał(a?) Kezia ("prawie 100% pewność, że kolory się wysypią") wynika stąd, że konwersja RGB -> CMYK nie jest jednoznaczna (wersja bardziej dla geeków: transformacja CMYK -> RGB nie jest iniekcją). Innymi słowy, jednemu kolorowi w RGB odpowiada więcej (teoretycznie nawet nieskończenie wiele) w CMYK, więc nie wiadomo, który wybrać. Aby "ujednoznacznić" konwersję, stosuje się tzw. profile (o których wiem mniej więcej tyle, że istnieją i że do tego mniej więcej służą - Kezia, popraw mnie, jeśli piszę od rzeczy).

Z kolei z JPG problem jest taki, że to format kompresji stratnej. Dopóki używasz go do zdjęć czy obrazów, na których nie ma (raczej) ostrych granic między kolorami, jest ok (karty do RftG wyglądałyby nieźle), ale w przypadku np. czarno-białych skanów wyraźnie widać artefakty (karty do Innovation w wersji US mogłyby wyglądać gorzej). No i JPG (jak każdy format rastrowy) raczej się nie skaluje za dobrze.

Co do tekstów z kolei, to to jest znów temat-rzeka (o którym tym razem wiem ciut więcej); podstawowy problem polega na tym, że o ile sporo ludzi zna się na grafice, to raczej mało na typografii (i np. polska wersja The City, o którym pisałem, jest od strony typograficznej doszczętnie i totalnie sknocona); dochodzi tu też problem sensownego wyboru fontu (zwanego często błędnie czcionką); np. Dominion PL ma karty robione w czymś, co wygląda podejrzanie podobnie do Czasów Nowego Romana, który to font nadaje się (delikatnie mówiąc) do niewielu rzeczy (w każdym razie na pewno nie do pisania w stopniu większym niż 7-8, a moim zdaniem jest zbyt brzydki nawet jak na kartkę ze strzałką "tamtędy do toalety").

Co do robienia grafik "przy okazji zajęć": w sumie niezły pomysł. Ale ja (choć nie zaprojektowałem żadnej sensownej gry, więc pytaj fachowców) sugerowałbym jednak koncentrację na mechanice w przypadku prototypu. Myślę, że jeśli będziesz testował na doświadczonych graczach, nie będzie z tym problemu. A testowanie na nowicjuszach jest o tyle ryzykowne, że im się nawet Monopoly może podobać. :P

_________________
mbork
Zostałem wychowany w kulturze, w której zrobienie z siebie idioty w wyniku zawinionej ignorancji było piętnowane natychmiastowym i brutalnym wyśmianiem. You have been warned.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 12 wrz 2012, 22:04 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 09 mar 2012, 17:28
Posty: 161
Lokalizacja: Gostyń
mbork napisał(a):
To, o czym pisał(a?) Kezia


Pisał :)

mbork napisał(a):
Co do tekstów z kolei, to to jest znów temat-rzeka (o którym tym razem wiem ciut więcej); podstawowy problem polega na tym, że o ile sporo ludzi zna się na grafice, to raczej mało na typografii (i np. polska wersja The City, o którym pisałem, jest od strony typograficznej doszczętnie i totalnie sknocona); dochodzi tu też problem sensownego wyboru fontu (zwanego często błędnie czcionką); np. Dominion PL ma karty robione w czymś, co wygląda podejrzanie podobnie do Czasów Nowego Romana, który to font nadaje się (delikatnie mówiąc) do niewielu rzeczy (w każdym razie na pewno nie do pisania w stopniu większym niż 7-8, a moim zdaniem jest zbyt brzydki nawet jak na kartkę ze strzałką "tamtędy do toalety").


Ja wypowiedziałem się jedynie od strony "technicznej". Chcesz mieć ostry tekst? Używaj wektorów. Typografia to osobna dziedzina, tak jak grafik nie jest od razu fotografem itp, dlatego w tym temacie się nie wypowiem :)

Moje uogólnienia odnośnie kolorów wzięły się z rozmów z klientami. Wystarczy proste pytanie "a to do druku czy do internetu?". Nie warto za wszelką cenę uświadamiać ludzi :)

_________________
WWW.THISTROY.PL
FB.COM/THISTROYGAMES


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 12 wrz 2012, 23:20 

Dołączył(a): N, 09 wrz 2012, 10:19
Posty: 57
W sumie to człowiek jak się bawi programikami to ma świadomość pewnych rzeczy, ale dopiero konfrontacja z terminologią ujawnia stopień.... hm... niewiedzy? Że Cyjan, Mag i Żółty to podstawowe to było jasne. Że RGB to podstawowe kolory światła- jasne. Działania kolorów i różnice w nich - jasne... ale jak się to nazywa i dlaczego tak jest.... ciuuuup.

Ale teraz moje pytanie:

To JAK przerobić zdjęcie obrazu (reprodukcję) na kartę? I czy jest to konieczne? Czy też docelowo grafiki powstają w wektorach (ja bym nie dał rady wycisnąć z wektorów tego co z rastrów, nie mówiąc o etapie pośrednim z farbami.) Np. Jędruszko i reszta bandy to konwertują?

A o typografii nie rozmawiajmy. Nie rzadkie wśród studentów jest zasłyszenie plotki że to przedmiot dla hm... eee... ja tam wolę kaligrafię ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 13 wrz 2012, 00:31 
Użytkownik wspierający

Dołączył(a): So, 20 cze 2009, 00:05
Posty: 1148
Lokalizacja: Poznań
Kamtosz napisał(a):
Ale teraz moje pytanie:

To JAK przerobić zdjęcie obrazu (reprodukcję) na kartę? I czy jest to konieczne? Czy też docelowo grafiki powstają w wektorach (ja bym nie dał rady wycisnąć z wektorów tego co z rastrów, nie mówiąc o etapie pośrednim z farbami.) Np. Jędruszko i reszta bandy to konwertują?


Nie mam pojęcia, ale przypuszczam, że albo (a) się skanuje, albo (b) robi od raz na kompie.
Kamtosz napisał(a):
A o typografii nie rozmawiajmy. Nie rzadkie wśród studentów jest zasłyszenie plotki że to przedmiot dla hm... eee... ja tam wolę kaligrafię ;)

E? Możesz rozwinąć? Ja tam jestem prosty chłopak i z wykształcenia bankowiec i matematyk, a typografią zajmuję się tak półhobbystycznie, więc nie wiem, co mówią o typografach.

_________________
mbork
Zostałem wychowany w kulturze, w której zrobienie z siebie idioty w wyniku zawinionej ignorancji było piętnowane natychmiastowym i brutalnym wyśmianiem. You have been warned.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 13 wrz 2012, 07:32 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 09 mar 2012, 17:28
Posty: 161
Lokalizacja: Gostyń
Kamtosz napisał(a):
To JAK przerobić zdjęcie obrazu (reprodukcję) na kartę? I czy jest to konieczne?


Zależy ... jeśli chcesz aby kolory były idealnym odwzorowaniem tego co widzisz na monitorze to musisz, tylko do tego potrzebny jest Ci dobry, skalibrowany monitor, a to koszt niemały.

Dodatkowo przydało by się doświadczenie w przygotowaniu grafik do druku, ponieważ czasem patrząc na same składowe kolorów można wyłapać gdzie coś jest nie tak. A wtedy pozostaje już zabawa z ustawieniem tych kolorów.

Czasami to wymaga większego wkładu, czasami wystarczy przekonwertować grafikę na CMYK i nic więcej, trudno jest odpowiedzieć na takie pytanie.

_________________
WWW.THISTROY.PL
FB.COM/THISTROYGAMES


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 13 wrz 2012, 13:52 

Dołączył(a): N, 09 wrz 2012, 10:19
Posty: 57
Kezia napisał(a):
Zależy ... jeśli chcesz aby kolory były idealnym odwzorowaniem tego co widzisz na monitorze to musisz, tylko do tego potrzebny jest Ci dobry, skalibrowany monitor, a to koszt niemały.

Dodatkowo przydało by się doświadczenie w przygotowaniu grafik do druku, ponieważ czasem patrząc na same składowe kolorów można wyłapać gdzie coś jest nie tak. A wtedy pozostaje już zabawa z ustawieniem tych kolorów.

Czasami to wymaga większego wkładu, czasami wystarczy przekonwertować grafikę na CMYK i nic więcej, trudno jest odpowiedzieć na takie pytanie.


Ja dotychczas jako główną metodę drukowałem po prostu 1 egzemplarz i korygowałem RGB w programie RGB, ale nadrzędną regułą wydruku było "żeby było ładne" ale problemem było uzyskanie np "czerwieni pożarowej (konkretnego, mocnego koloru)

Cytuj:
E? Możesz rozwinąć? Ja tam jestem prosty chłopak i z wykształcenia bankowiec i matematyk, a typografią zajmuję się tak półhobbystycznie, więc nie wiem, co mówią o typografach.


NA wydziałach NIEprojektowych Jest sporo problemów z przedmiotami typograficznymi, bo są trudne, wielu osób nie interesuje, prowadzący są wymagający, a książki na temat są liczne, ciężkie i długie, więc jest cała masa zasad np o świetle, stosunkach długości i wysokości, kąty w literkach itp itd.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 13 wrz 2012, 18:54 
Użytkownik wspierający

Dołączył(a): So, 20 cze 2009, 00:05
Posty: 1148
Lokalizacja: Poznań
Kamtosz napisał(a):
NA wydziałach NIEprojektowych Jest sporo problemów z przedmiotami typograficznymi, bo są trudne, wielu osób nie interesuje, prowadzący są wymagający, a książki na temat są liczne, ciężkie i długie, więc jest cała masa zasad np o świetle, stosunkach długości i wysokości, kąty w literkach itp itd.

o.O
Nie interesuje???
Ja tam Bringhursta czytałem z wypiekami na twarzy...

_________________
mbork
Zostałem wychowany w kulturze, w której zrobienie z siebie idioty w wyniku zawinionej ignorancji było piętnowane natychmiastowym i brutalnym wyśmianiem. You have been warned.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N, 09 gru 2012, 01:49 
Użytkownik wspierający

Dołączył(a): Pn, 26 lis 2012, 11:09
Posty: 136
Mnie interesuje ciut inny aspekt. Zakładając czysto teoretycznie, że chcę zrobić grę na licencji Mortal Kombat, czy wystarczy, że napisze o prawa do stworzenia takiej gry do producenta w Polsce Cenegi czy muszę uderzać bezpośrednio do Midway? I teraz pojawia się zasadnicze pytanie. Czy to ja jako autor, szara myszka było nie było mam kontaktować się z taką firmą czy w uzyskaniu licencji pomaga mi wydawca, (ale dopiero, jak spodoba mu się mój projekt i będzie chętny taką grę wydać)? Wszak taka licencja czy jakby to nazwać na pewno tania nie jest.
No bo bez sensu bym kombinował i szczegółowo rozpisywał sobie grę jak się okaże, że nie dostanę licencji, a wątpię, by bez pomocy wydawcy miał szansę wydać coś na licencji. Oczywiście z tym MK to był przykład tylko. Np ma wyjść teraz ten Heroes było nie było tytuł też na licencji.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn, 10 gru 2012, 10:08 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 16 cze 2009, 13:47
Posty: 338
Lokalizacja: Kraków
Licencja kosztuje, i najlepiej załatwiać ją poprzez potencjalnego wydawcę, któremu prędzej tą licencję przyznają niż nikomu nie znanemu bliżej "twórcy-planszowego-mortal-kombata". Ale nawet wydawca nie może mieć tej pewności, że licencjodawca zgodzi się prawa do tej licencji przyznać.

_________________
"Zrobimy to na pewno w tym roku. A nawet w tym roku to nie..."
Moje gry


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 12 gru 2012, 23:52 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 31 sty 2005, 19:42
Posty: 6344
Lokalizacja: Warszawa
giza napisał(a):
Osobną sprawą jest to że przy współpracy z wydawnictwem zarobi głównie właśnie wydawnictwo, a nie Ty...

Ale też więcej ryzykuje ...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 13 gru 2012, 00:18 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 29 maja 2012, 23:09
Posty: 3214
Lokalizacja: Gdynia
W dodatku to dość śmiałe założenie, że nieznany, niezależny, samodzielny i początkujący projektant gry wchodzi to tego świata w celach zarobkowych już przy swojej pierwszej grze. Zwłaszcza, że gra prócz idei, tematu i dobrych mechanik potrzebuje testów, modyfikacji, porównań z innymi grami lub projektami, a ostatecznie dobrej grafiki oraz dobrych materiałów - a tu doświadczone wydawnictwa mogą wiele pomóc. Oczywiście nie wykluczam, że pojawi się raz na jakiś czas geniusz posiadający wszystkie te umiejętności ale to w drodze cennego wyjątku.

_________________
Nie dajcie gnuśnieć umysłom, grajcie w Go! - Konfucjusz (Kǒng Fūzǐ, 551-479 p.n.e.)
:: Moja kolekcja (BGG) :: Chciałbym do kolekcji (BGG) :: Chętnie kupię (BGG) ::


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 13 gru 2012, 17:30 
Użytkownik wspierający

Dołączył(a): So, 31 paź 2009, 11:48
Posty: 110
lacki2000 napisał(a):
W dodatku to dość śmiałe założenie, że nieznany, niezależny, samodzielny i początkujący projektant gry wchodzi to tego świata w celach zarobkowych już przy swojej pierwszej grze. Zwłaszcza, że gra prócz idei, tematu i dobrych mechanik potrzebuje testów, modyfikacji, porównań z innymi grami lub projektami, a ostatecznie dobrej grafiki oraz dobrych materiałów - a tu doświadczone wydawnictwa mogą wiele pomóc. Oczywiście nie wykluczam, że pojawi się raz na jakiś czas geniusz posiadający wszystkie te umiejętności ale to w drodze cennego wyjątku.


Trochę się nie zgadzam. Autor daje koncept czyli najważniejszą cześć projektu. Testy, modyfikacje i porównania także leżą po jego stronie - oczywiście trzeba być otwartym na nowe pomysły i krytykę, a także pochylić głowę przed doświadczeniem wydawcy ale też nie absolutyzujmy tych opinii i uwag bo jak każde mają one subiektywny charakter.

_________________
Moje gry:
Kingpin
Kingpin: Colombian Cartel
Alcatraz: The Scapegoat
1984: Animal Farm


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 119 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL